Adam Michnik
- miedzy lwem a lisem

ADA¦ M.i WANDZIA R.

/instalacja z inspiracji instalacji NIEDBALSKA & KNUR ,
zainstalowana w zakładzie instalatorskim nr 5B/

W okresie stanu wojennego Adam Michnik uwazany byl przez znaczna czesc Polski solidarnosciowej za wyrocznie i ostateczny autorytet intelektualny. Duza sympatie zyskaly jego listy z wiezienia do Jaruzelskiego i Kiszczaka. Walka z polskim szowinizmem i nacjonalizmem, lustracja i dekomunizacja, koscielnym konserwatyzmem i obskurantyzmem sprawila, ze stracil dawna popularnosc. Zyskal za to potezna gazete i nowych przyjaciol - Kiszczaka, Jaruzelskiego, Urbana.
Korzenie
Wywodzi sie z rodziny o silnych tradycjach komunistycznych - "liberalnej zydokomuny", jak sam to okreslil w "Powsciagliwosci i pracy". Jego matka, Helena Michnik byla dzialaczka Zwiazku Niezaleznej Mlodziezy Socjalistycznej "ZYCIE". Organizowala rowniez komunistyczne harcerstwo "Pionier", zostala nawet za to aresztowana w 1925 r.
Ojciec, Ozjasz Szechter w II Rzeczpospolitej byl wysokim dzialaczem Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, ktora byla autonomiczna czescia Komunistycznej Partii Polski. Program KPP zakladal oderwanie od Polski niektorych ziem m.in. Gornego Slaska i Pomorza. Z ruchem komunistycznym zwiazany byl od czasow I wojny swiatowej. Adam Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" wspomina: ... Rodzina ojca to byli tradycyjni, religijni Zydzi. ... Jego ojciec byl rzezakiem. ...On byl pierwszym, ktory wystapil z gminy. Dla komunizmu zerwal z cala swoja tradycja. Wyrwal wlasne korzenie i odszedl do zupelnie innego swiata.
Roman Werfel w ksiazce "ONI" mowi, ze Szechter w przedwojennym Lwowie byl wielkim czlowiekiem. Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" stwierdza, na podstawie rozmow z przedwojennymi oficerami polskiego wywiadu, ze Szechter poczatkowo nalezal do austriackiej siatki terrororystycznej A.K.Barola (ps. Wladyslaw Sawko), ktora przejeli pozniej bolszewicy: W czasie wojny polsko-bolszewickiej Barol wraz z cala siecia agentur antypolskich dzialajacych na tylach wroga i w samym sercu bialopolakow nie ogranicza sie tylko do zbierania informacji o charakterze szpiegowskim, ale tworzy we Lwowie i okolicach czerwona partyzantke.
Stanislaw Moscicki(bratanek prezydenta), przedwojenny "dwojkarz", wspomnial w rozmowie z J. Marszalkiem, ze rozpracowywal m.in. Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy: Przez jakis czas chadzalem tymi samymi drogami, co ojciec Adama Michnika - Ozjasz Szechter, ktory byl jednym z zalozycieli KPZU, jej glownym ideologiem i czlonkiem Biura Politycznego tejze najbardziej antypolskiej agentury Stalina. Szechter mial swoja skrzynke kontaktowa w Wiedniu, gdzie spotykal sie z niejakim Barolem. ... Szechterem opiekowal sie moj przyjaciel.
W latach trzydziestych Barol nadzorowal z Wiednia operacje "kon trojanski" czyli werbunek polskich oficerow dla Sowietow. Pozniej, rozszyfrowany przez Austriakow, ucieka do Moskwy, wchodzi nawet do wladz partii komunistycznej.
W 1930 r. Szechter razem z innymi dzialaczami zostal aresztowany i osadzony w urzedzie sledczym w Lucku. Jozef Mutzenmacher vel Jan Regula w "Historii KPP" podaje, ze dzialacze KPZU zostali aresztowani, gdyz tworzyli zbrojne bojowki i usilowali wywolac zamieszki w Malopolsce Wschodniej.
W 1933 r. w czasie przesluchania przez sedziego Szechter zeznal, ze byl torturowany i bity. Jednak Regula pisze, ze wielu aresztowanych, w tym Szechter ps.Jerzy zlamalo sie w casie sledztwa i zlozylo zeznania obciazajace innych. Wkrotce zapragneli zrehabilitowac sie wobec partii i zaczeli przesylac na wolnosc listy z wiezienia tzw. grypsy z wymyslonymi historiami o biciu, gwalceniu etc. W wiezieniu Szechter siedzial osiem lat, m.in. przebywal w jednej celi z Edwaredem Ochabem (po 1945 r. m.in. wiceminister MON i szef GZP LWP, a w 1956 r. I sekretarz KC PZPR)
Michnik wspomina, ze ojciec wiare w komunizm stracil w 1936 r. po procesach moskiewskich. Jednak po wyjsciu z wiezienia Szechter dalej nalezal do scislego kierownictwa KPZU, sprawowal funkcje instruktora KC.
Rodzice Michnika wojne przezyli na terenie Zwiazku Sowieckiego. Jacek Kuron wspomina, ze po wojnie zachowywali sie oni bardzo przyzwoicie. Szechter pracowal jako redaktor w wydawnictwie "Ksiazka i Wiedza". Jednak Jan Marszalek w ksiazce "Jurczyk kontra Walesa" podaje, ze po 1944 r. Szechter pelnil funkcje kierownika wydzialu KC PPR ds. zydowskich, a takze byl zastepca komendanta UB w Szczecinie. Informacje podane przez Marszalka do tej pory nie zostaly zdementowane.
Czerwone dziecinstwo
Rodzina ta nalezala do elity partyjnej. Przyrodni brat Adama, Stefan Michnik ukonczyl z wynikiem bardzo dobrym oficerska szkole prawnicza Duracza. W 1951 r. zostal asesorem w Wojskowym Sadzie Rejonowym w Warszawie. Pozniej szef zarzadu sadownictwa zezwolil mu na przewodniczenie w rozprawach sadowych. Wchodzil w sklad sedziowski w wielu procesach, m.in. w dziewieciu rozprawach procesu Tatara. Sadzil m.in. mjra Zefiryna Machalle i plka Maksymiliana Chojeckiego, ktorych skazano na kare smierci. Uzasadnienie wyroku mjra Machalli brzmialo: ...oskarzony kierowal sie nienawiscia do mas pracujacych narodu i wola przywrocenia ustroju wyzysku i rzadow zdrady narodowej.
Porucznik Michnik rowniez osobiscie nakazal w 1953 r. wykonanie wyroku smierci na rotmistrzu Andrzeju Czaykowskim, cichociemnym i dowodcy batalionu "Rys" w Powstaniu Warszawskim. Stefan Michnik byl takze kierownikiem gabinetu katedry wojskowo-prawniczej w Akademii Wojskowo-Politycznej, jak rowniez instruktorem w Zarzadzie Sadownictwa Wojskowego. W 1956 r. awansowal do stopnia kapitana, rok pozniej sam odszedl z wojska.
Adam Michnik w ksiazce "Miedzy panem a plebanem" mowi: Kiedy zapadaly najgorsze wyroki, Stefan byl dwudziestoparoletnim czlowiekiem, ktory niewiele rozumial z tego, co sie dzialo. Naturalnie to go nie usprawiedliwia, ale nie uzasadnia tez az takiego eksponowania jego roli w stalinowskich zbrodniach sadowych. Walono w niego, zeby zdyskredytowac mnie.
Helena Michnik byla autorka obowiazujacych w szkolach podrecznikow historii. We wstepie do jednego z nich pisala: Nie wystarczy np. powiedziec, ze Kosciol byl glowna podpora feudalizmu, trzeba to udowodnic. Udowadniac bedziecie w ten sposob: Kosciol byl glowna podpora feudalizmu poniewaz: 1) glosil, ze wladza krolewska pochodzi od Boga, a wiec poddanym nie wolno sie buntowac; 2) karal klatwa koscielna i smiercia wszystkich wystepujacych przeciwko panujacym stosunkom spolecznym; 3) urzadzal krucjaty przeciwko ruchom ludowym (np. przeciw albigensom we Francji, husytom w Czechach itd.); 4) zwalczal postepowa nauke, gdyz podwazala ona panujacy ustroj (potepienie nauki Kopernika, Galileusza itd.); 5) rozbrajal rewolucyjna walke mas ludowych gloszac, ze ci ktorzy cierpia na tym swiecie, beda zbawieni po smierci itd.
Jeszcze w 1990 r. A. Michnik stwierdzil w wywiadzie dla "Polityki Polskiej": Kiedys prof. Manteuffel uzyl sformulowania, ze podreczniki dla mlodziezy byly w PRL-u konstruowane tak jakby pisal je niezyczliwy Polsce cudzoziemiec. Otoz podrecznik mojej matki - zwlaszcza z perspektywy czasu i na tle innych ksiazek tego typu - wolny jest od takich paskudztw.
Sila rzeczy, urodzony 17 pazdziernika 1946 r. Adam Michnik nie mogl byc inaczej wychowywany niz na prawdziwego komuniste. W szkicu "Cienie zapomnianych przodkow" pisal: Urodzony juz po wojnie, traktowalem otaczajaca mnie rzeczywistosc jako cos zupelnie naturalnego, jako swiat oparty na prawdzie i sprawiedliwosci. Najpewniej bylem nietypowy. Inni mieli inne doswiadczenia.
Duzy wplyw na poglady Michnika wywarli rodzice. Matke charakteryzuje jako niezwykla polska patriotke dreczaca go swoim patriotyzmem: "w obrebie historiografii marksistowskiej reprezentowala ona - w pewnym sensie - skrajny ton patriotyczny, co z kolei mnie uwarunkowalo negatywnie, budzac szybko odroch buntu. Poniewaz podobnych rzeczy uczylem sie w szkole - ze w Polsce wszystko bylo najlepsze - wiec zaczalem sie interesowac marksizmem, Roza Luksemburg.
Z domu wyniosl bardzo krytyczne poglady o Pilsudskim i II Rzeczypospolitej: Nie upewniano mnie nigdy w domu, ze zyje w najlepszym ze swiatow, ale i nie wspominano przy mnie, jak to dobrze bylo przed wojna. Bo nie wszystkim przed wojna bylo dobrze. W tej niepodleglej Polsce byli ludzie biedni, ponizeni, skrzywdzeni i przesladowani. Komunistami stawali sie nie dla pieniedzy i posad rzadowych, ale dla godnego zycia. Dlatego moze nigdy nie przeciwstawialem zlej Polsce powojennej dobrej Polski przedwojennej. I dzis zreszta tego nie robie. Na moja owczesna wizje przedwojennej Polski kladl sie ogromnym cieniem ten, ktory nia rzadzil: Jozef Pilsudski, dyktator odpowiedzialny za Brzesc i Bereze, tworca faszystowskiej konstytucji, wrog postepu.
Nauki druha Kuronia
W 1957 r. wstepuje do "czerwonego harcerstwa" Jacka Kuronia. Okres walterowski wspomina z duzym sentymentem: ...nastroj komsomolskich idealistow, ten klimat uniwersalizmu i zbratania,te pogarde dla niecheci na tle rasowym czy plemiennym - znam to wszystko, nalykalem sie tego jako dzieciak w "walterowskim czerwonym harcerstwie"... Nie umiem bez sentymentu myslec o tej gromadce dziewczat i chlopcow, ktora latem 1958 roku, w czerwonych chustach, nawiedzala chlopskie zagrody spiewajac piosenki po rosyjsku i zydowsku. Bylo w tym jakies bezczelne wyzwanie rzucone potocznej mentalnosci, bylo tez jakies glebokie niezrozumienie pokaleczonej narodowej pamieci, ale byla tez i ta cudowna aura zbratania, dzieki ktorej nikt z nas nie czul sie w tym gronie intruzem. ... Nigdy potem nie mialem juz tego poczucia bezpieczenstwa, tej pewnosci, ze nikt nikomu nie rzuci w twarz: "ty wstretny zydzie'.
Wychowanie rodzinne oraz dzialalnosc w druzynie walterowskiej sprawily, ze Adam wczesnie polknal politycznego bakcyla. W osmej klasie na wagary chodzil do Biblioteki Narodowej. Tam czytal paryska "Kulture", ksiazki Milosza, Herling-Grudzinskiego itp. W tym czasie przezyl szok, wrocil przyjaciel ojca z dwudziestoletniego zeslania z Kolymy: ...nagle dowiedzialem sie, ze przyzwoitych komunistow trzymali na Syberii. Nie umialem tego zrozumiec. Potem moja stryjeczna siostra wyszla za maz za czlowieka, ktory za to, ze byl zolnierzem AK, spedzil dziesiec lat na Syberii.
Jesienia 1961 r. Andrzej Berkowicz, "przyszywany kuzyn", wprowadzil go na zebranie Klubu Krzywego Kola. Kilka tygodni pozniej Michnik bierze udzial w pogrzebie Henryka Hollanda: Poszedlem tam przeciw wladzy i przeciw wladzy spiewalem tam Miedzynarodowke. Dzieki Berkowiczowi poznaje rowniez wtedy Jerzego Urbana, wowczas mlodego dziennikarza krytycznie nastawionego do rzadow Gomulki.
Po zamknieciu KKK Michnik tworzy, za rada Jana Jozefa Lipskiego, mlodziezowy klub dyskusyjny. Pomaga mu prof.Adam Schaff, czlonek KC i czolowy ideolog partii komunistycznej: ...poszedlem do prof.Adama Schaffa i powiedzialem mu: "Panie profesorze, ja chce zalozyc klub dyskusyjny". ... powiedzial: "OK, jesli chcesz miec klub, to bedzie klub. Tu na uniwersytecie bedziecie mieli klub, wy uczniowie warszawskich liceow. A gdyby ktos wam robil klopoty, to powolaj sie na mnie." Wtedy nie bylo odwaznych,to byl rok 1962, zeby nie sluchac Schaffa. I w ten sposob pod egida Schaffa powstal klub dyskusyjny.
Michnik spotyka sie jeszcze z owczesnym I sekretarzem k